wtorek, 18 kwietnia 2017

Wariacje wielkanocne


dowód na to, że z ilością maków, skądinąd cudnej urody, tez można przesadzić.

a tu mazurek mojej kochanej Siostry, której wyobraźnia nigdy jeszcze nie zawiodła. Talent mazurkowy rozkwita - mazurki są niczym małmazja, smakują iście niebiańsko! Toteż produkcja co roku odbywa się w ilościach hurtowych :)

Pojechaliśmy, mój, od zawsze lekuchno zwariowany,  Szwagier ogłosił wszem i wobec, że wypada podzielić się jajkiem... z niespodzianką. Podzieliliśmy się, w moim był dziwny stworek. Z racji wieku zaawansowanego, nie jest mi ów stwór znany, wobec czego przekazałam w odpowiednie rączki. Właścicielka rączek wiedziała, kto zacz! Atmosfera naładowała mi baterie na długo. To się nazywa mieć wyjątkowy dar do zjednywania sobie ludzi, a domowi dodawania duszy.

Brak komentarzy: