piątek, 17 lutego 2017

Przekleństwo Adama

Bryan Sykes snuje swoją opowieść o ścieżce ewolucji homo sapiens, zaglądając najgłębiej, jak można w komórki naszego ciała. Podwójna helisa ludzkiego DNA kryje wciąż w sobie mnóstwo tajemnic, ale część, ta, którą genetykom udało się poznać, już dzisiaj rozjaśnia mrok historii ludzkości.

Sykes stawia tezę, która źle wróży nam wszystkim. Szczególnie złe perspektywy mają mężczyźni, ich los, zdaniem autora, profesora gentyki, jest już przesądzony - wyginą. Nie dziś, ani nie jutro, z wyliczeń wynika, że mają przed sobą jeszcze jakieś 5 tysięcy pokoleń, co daje im pi razy oko 125 tysięcy lat bytowania na ziemskim padole łez.

Płakać mogą już, bo jakby na to nie spojrzeć - degeneracja płci męskiej jest zjawiskiem postępującym. Najprostsze badania spermy, prowadzone na przestrzeni zaledwie kilkudziesięciu lat, wskazują, że sperma zawiera coraz mniej plemników, a te które są, są w większości uszkodzone i niezdolne do wędrówki do celu. I, co ciekawe, wbrew temu, co mężczyźni w naszym patriarchalnym kraju próbują nam wmówić, niemożność posiadania własnego potomstwa w drodze naturalnego zapłodnienia, jest skutkiem tej właśnie degeneracji plemników. In vitro jest coraz częściej jedyną szansą na potomstwo dla potencjalnych tatusiów. Kobieta znowu ponosi konsekwencje cierpienia i licznych upokorzeń związanych ze zniewieścieniem płci męskiej.

To, co obserwujemy wokół, powszechny zanik męskich cech, staje się lepiej zrozumiały.
Zdaniem Profesora, nasz gatunek jest w połowie drogi, do wypracowania modelu znanego w naturze wśród owadów. I tu dochodzimy do ciekawej teorii...

Genetycy prowadzili i prowadzą badania nad przyczynami homoseksualizmu. Wyniki tych badań są niezwykle interesujące i szokujące. Oczywiście, brak środków opóźnia znacząco dalsze sukcesy badawcze, bo napotyka na opór w masie ludzi, głęboko przekonanych o boskim dotyku sprawczym.

A genetycy, jak archeolodzy, "dokopali się" siedmiu Ew, naszych europejskich pramatek...

Nasze żeńskie DNA dziedziczymy wyłącznie po kądzieli! Jest ono również dowodem na to, że Ewa, jak wynika z badań, jest o wiele starsza, niż Adam, co przeczy patriarchalnej teorii biblijnej.

Przekleństwo Adama, skąd ten tytuł? Otóż, Pan Profesor obarcza winą za destrukcję matki ziemi brzydszą połowę ludzkości. A u zarania dziejów rewolucję agrarną, czyli przejście z epoki zbieractwa na rolnictwo. Agresywna i zaborcza natura osobników płci męskiej podłożyła nam minę, której eksplozja wywróciła wszystko do góry nogami i dała mężczyźnie władzę nad kobietą. Ciekawe, że do dzisiaj zachowaliśmy spadek po przeszłości i nasza płodność jest największa zimą. Czemu? Bo dzieci urodzone jesienią miały niegdyś największą szansę na przetrwanie. Jesień, to czas, w którym występuje największa obfitość w przyrodzie, to wie przecież każdy.

Umiejętność hodowania roślin i gromadzenia ich zapasów, a do tego udomowienie zwierząt hodowlanych  zmieniły wszystko i strąciły kobiety do roli inkubatora.

Jednak drżyjcie panowie! Natura się broni i mtDNA, mitochondrialne DNA, przekazywane z matki na córki powoli, acz konsekwentnie niszczy waszą płeć, a kiedyś, w dalekiej przyszłości strąci was do roli pszczelich, albo mrówczych robotnic, skazanych na bezpłodne istnienie w charakterze opiekunek gniazda.

Wasz chromosom Y, jest swoistym śmietnikiem i zawiera głównie uszkodzone, niezdolne do replikowania się fragmenty kodu genetycznego, eliminowane, albo naprawiane w trakcie zapłodnienia przez głównodowodzące siły żeńskiej komórki.

W jaki sposób płeć żeńska walczy z wami, panowie? Och, ma wiele sposobów... między innymi uszkadza was w łonie matki, czyniąc z was niezdolnych do rozmnażania się gejów. Albo eliminuje w ogóle.

Intrygujące jest przypuszczenie, że partenogeneza nie jest wcale taka nieprawdopodobna, jak się mężczyznom wydaje. I, że para lesbijek może w przyszłości mieć własne, wspólne potomstwo, natomiast para gejów nigdy takiej możliwości mieć nie będzie.

I jak wam się to podoba?


Brak komentarzy: