środa, 28 grudnia 2016

Ostatnia bombka

Kupiłam cztery, pomalowałam ostatnią.
Jeszcze w trakcie ozdabiania - dolna połowa schnie.


Już gotowa zawisła na choince.

2 komentarze:

katy:-* pisze...

Podoba mi się...jest cudna 👍

agrafka pisze...

Katy, wiesz, ona naprawdę wyszła bardzo ładna :) Tylko ni rusz nie da się zrobić zdjęcia, bo to transparentne farby, telefon, mimo bardzo dużych możliwości nie jest w stanie wychwycić tych refleksów światła, tańczących w jej wnętrzu, gdy rozświetlają ją ledy na choince.Patrzę na tę choinkę i myślę, że gdybym była trochę yuppi, to bym powiedziała, że to kicz... Większość ozdób jest home made. W ubiegłym roku mnie naszło na bombki styropianowe, obciągane atłasem i ozdabiane kolorowymi cekinami. Ale wiesz, dostaliśmy też oryginalne holenderskie bombki i zastanawiam się na czym Holendrzy je wieszają, bo one są strasznie ciężkie, całe z porcelitu, czy czegoś podobnego. Nawet jodłowe, grube gałązki się pod nimi mocno uginają.