sobota, 17 grudnia 2016

Obyś żył w ciekawych czasach!

Kiedyś było to życzenie z gatunku tych w cudzysłowie - pobożnych. Dzisiaj staje się przekleństwem, złorzeczeniem.

Zaklinałam rzeczywistość malowaniem. Nie wiem już, czego oczekiwałam, na co liczyłam? Na to, że przemaluję czarne serca i dusze tych, którzy zawłaszczają mój świat? Kawałek po kawałku. Krok po kroku włażą z butami w moje życie, odbierając mi jego sens i cel? Wyrywając mi z serca radość życia a wypełniając je przerażeniem i obawą?

Oszustwo, arogancja i bezkarność obecnej władzy przebrała miarę. Będzie gorzej, niż się nam wydaje. I nie ma takiej siły, która to zmieni. Dyktatura, to taki rodzaj władzy, z którym walka trwa całe dziesięciolecia, a trup ściele się gęsto...

2 komentarze:

Witek pisze...

Hej, a ja w piwnicy urządziłem strzelnicę do kaczek. Popatrzę na tv, biorę wiatrówkę, ustrzelę tuzin kaczuch i już mi lepiej. Zapraszam. Mogę dokupić śrutu. Kaczego:)

agrafka pisze...

Biedne kaczuchy...cóż one zawiniły Ci, Witku? Wiesz, kiedyś ktoś mi się naraził, machnęłam nogą w celu wiadomym, trafiłam w nogę od biurka. Pękła. Moja, oczywiście, hi hi... nie ta biurkowa. Wesołych Świąt!