środa, 2 listopada 2016

Recepta na stres

Maluję. Bombki. Pomaga.





3 komentarze:

katy:-* pisze...

Najładniejsze są te z ptakami... Jeszcze nie myślę o Świętach :-)
Podziwiam, brawo Agrafko :-)

agrafka pisze...

To jedna bombka, Katy :) Z jednej strony pleszka, z drugiej gil. Tylko dwa zdjęcia zrobiłam. Nie myślę o świętach, poza tym wcale na nie nie czekam. Chciałam tylko zająć się czymś, co przegoni mi myśli niechciane i złe. I pomogło. Tyle, że nie na zawsze. Jutro znowu będę coś mazać, bo kupiłam 6 sztuk. I nawet nieważne, czy się uda, czy nie. Mogą być nawet nieudane. Moja choinka, jest zawsze wystrojona jak... choinka :) mnóstwo takich bardziej lub mniej udanych produkcji. W ubiegłym roku styropianowe były produkowane. Uwielbiam taką choinkę nieelegancką, obwieszoną różnościami i światełkami kolorowymi. Poza nią, to mi w zasadzie niczego nie trzeba w święta.

katy:-* pisze...

To czekam na te kolejne 6 sztuk... poproszę o fotografię.
Taka wystrojona choinka jest najwięcej warta... bo ozdobiona oryginalnymi bombkami, łańcuchami.... takim, gdzie nie spotkamy identycznego egzemplarza. Choinka w takim razie co roku jest trochę inaczej ubrana, ale zawsze niespotykane dzieło samo w sobie wg autorstwa Agrafki.
Jak już będzie ubrana, koniecznie musisz również zrobić jej zdjęcie...poczekam :)