niedziela, 14 sierpnia 2016

Prawie gotowi

W zasadzie spakowani. W zasadzie, bo wciąż rośnie sterta czemodanów. Chwilami wydaje mi się, że zamkniemy za sobą puste mieszkanko.  Panowie zgromadzili tyle zabawek, że chyba nie zamierzają tam sypiać wcale. To tylko 4 dni na miejscu, plus 2 w drodze.
Najbardziej jestem ciekawa, czy uda im się wytrwać bez wojny?

A ja marzę tylko, żeby prognoza się nie sprawdziła, bo deszcz i 19C w Bieszczadach zapowiada kiepski wypoczynek i zmusza mnie do pakowania licznych ciepłych ciuchów. Przy takiej aurze nic nie będzie schło, to wiem z doświadczenia.

A gdyby tak trochę słonka... to może namówię na wycieczkę nad Sine wiry?

1 komentarz:

katy:-* pisze...

Oby te prognozy się nie sprawdziły Agrafko ;-)
Na wszelki wypadek weź ze sobą sporo pogody ducha... może okazać się niezbędne dla pobytu.