sobota, 20 sierpnia 2016

Pigułka bieszczadzka 2016

Sześć dni, wakacyjna pigułka na szczęście. Wróciliśmy cali, zdrowi i z naładowanymi akumulatorami na cały rok, niestety... no, chyba, że w październiku uda się jeszcze na weekend...

Moje ukochane Bieszczady nie zawiodły mnie!

Agrafko, na dzisiaj dosyć, jutro też jest dzień, a góry prania czekają.

1 komentarz:

katy:-* pisze...

Cieszy mnie to :-)
Pozdrawiam.