poniedziałek, 18 lipca 2016

Trzecia fala

Bardzo wiele się ostatnio dzieje. Coraz częściej. Obszar objęty wojnami domowymi stale się powiększa, pojawiają się nowe miejsca zapalne. W Europie, w USA do głosu dochodzą ekstremalne ugrupowania. Fluktuacja światopoglądów społecznych, na dodatek w kierunku ksenofobicznym, nacjonalistycznym i wyznaniowym podważa i tak bardzo kruche fundamenty pokoju. I spokoju. I to na całym świecie... się dzieje.

Alvin Toffler pisał o "trzeciej fali". Pisał w latach siedemdziesiątych XX wieku. Pierwsza fala, obejmująca rewolucję agrarną, została zmyta przez drugą, rewolucji przemysłowej. Trzecia fala, zgodnie z regułą ma być najsilniejsza, bo oddolna. Demokracja, jako ludowładztwo w najczystszej postaci. Co zostanie po tej fali, która ma mieć siłę potopu? Czy zmiecie wszystkie ślady poprzednich cywilizacji? Na razie nie wiemy, ale pewne symptomy świadczą, że do tego zmierzamy.

Bardziej chyba mnie w kontekście rozmyślań "falowych" interesuje eksperyment przeprowadzony w 1967 roku w pewnej szkole, przez nauczyciela, dla którego tempo wyzwolonych zmian zachodzących w młodych ludziach i związany z tym wynik eksperymentu, też były szokiem. Eksperyment według Wikipedii Totalitaryzm, nacjonalizm, wywołać może iskra. Zresztą, kto się zastanawia, ten wie, że skierowanie myśli człowieka na pożądany tor, czy religijny, czy narodowościowy, czy jakikolwiek inny, jest sprawą najłatwiejszą. Utrzymanie tych poglądów nowych, własnoręcznie ukierunkowanych, jest trudniejsze. Potrzebny jest utrwalacz w postaci łaskawych ochłapów z pańskiego stołu.

Naprawdę warto czytać. Warto też mieć własne poglądy, a nie kopiować jedynie cudze. Eksperyment na żywym organizmie opisany w Wikipedii wygląda znajomo, może komuś otworzą się oczy. O ile dedukcja mu się uruchomi, oczywiście.




Brak komentarzy: