niedziela, 17 lipca 2016

Pucz

Sytuacja się zaognia. W Turcji zamach stanu. Udaremniony, ale ludzi zginęło dużo.

Jakoś tak mi się znienacka przypomniały, pobożne życzenia polityków, po transformacji naszej.
Wałęsa obiecywał nam drugą Japonię, Tusk drugą Irlandię, a Kaczyński pobił ich na głowę, w różnych latach obiecując nam:
- drugą Turcję
- drugą Grecję;
- drugie Węgry.

Od tych kosmopolitycznych wizji Edenu rozbolała mnie głowa. Idę po tabletkę. Jeszcze tylko wyjrzę przez okno...wciąż mam tę samą Polskę. Może nie taką, jak bym chciała, ale tę samą. Uff...



Brak komentarzy: