czwartek, 28 lipca 2016

Eh, kobiety

Czytam Nienachalną z urody, M. Czubaszek, łza się w oku kręci...
Im bardziej zagłębiam się w lekturę, tym więcej znajduję podobieństw między nami. Podobieństw w sensie wad, bo ja również sądzę, jak pani Maria, że te cechy są uznawane za wady, albo raczej - za ułomności, czyli w pewnym sensie niepełnosprawność, wrodzoną.

Pani Maria uważała, że seks jest przereklamowany. Też tak uważam. Nudziło ją gadanie nieustanne i nadmierne koncentrowanie się na stosunkach męsko-damskich. Całkiem, jak mnie lektura tekstów pewnego autora. Jeden, drugi, trzeci... kolejny zaczyna na mnie działać, jak gadanie młodych mamusiek przy piaskownicy. Nigdy tego nie lubiłam i unikałam jak diabeł święconej wody. I teraz zaczęłam unikać tego międlenia w kółko o tym samym. Powiedziałabym nawet, że jeżeli się lubi seks, to po lekturze powiedzmy czwartego tekstu można śmiało zostać seksualnym pustelnikiem. Znikają wszelkie potrzeby w tym zakresie. Gwarantuję. No, chyba, że czytelnik sam jest erotomanem, albo innym maniakiem w dziedzinie seksualnej, wtedy, to nie wiem.
Wiem natomiast, bo podobnie jak M.Czubaszek sprawdziłam - na świecie są rzeczy przyjemniejsze i zdecydowanie bardziej interesujące, niż uprawianie miłości.

Dzieci są okropne - pisze pani Maria. Fakt. Są.
Większość kobiet, to lekuchno niedorozwinięte osobniki, których jedynym życiowym celem jest zostać matką Polką. Taką, tonącą  w pieluchach, smoczkach, brudnych gaciach i skoncentrowaną na domowym ognisku. Podobała mi się, może dlatego, że myślę podobnie, sugestia, że kobiety w tym rozpędzie matkowania, chcą i próbują też wychowywać swoich facetów. I, zdaniem Marii ( i moim) to błąd. Facet pozostanie facetem, żeby nie wiem jak bardzo próbować go wychować. Będzie sobą. Egoistycznym, zapatrzonym w siebie i swoje potrzeby samcem. I tak powinno zostać, bo taka jest natura samca. Nie musi mi się to podobać. Podobnie, jak facetowi nie muszę się podobać ja, z natury.

Mężczyzna może być kimś innym, ale nie chce. Kobieta chce być kimś innym, ale nie może. Bo nie pozwala jej na to otoczenie. Bo bycie człowiekiem w babskiej skórze wcale łatwe nie jest.

Kobieta musi być:
-  dobrą żoną
-  troskliwą matką
-  dyspozycyjną babcią

Kobieta powinna być:
- zadbana
- wierna
- troskliwa
- skoncentrowana na pielęgnowaniu rodziny

Kobieta nie ma prawa:
- myśleć
- rozumieć
- pragnąć
- oczekiwać
- zdradzać
- nadużywać
- zapominać
- nie chcieć

Wiem, co ludzie myślą, gdy mówię, że nigdy nie chciałam być matką. Żoną też nie chciałam, to wyszło niechcący, jako skutek bycia matką. Marzeń o niańczeniu wnuków nie posiadam na stanie duchowym.
Właściwie, to odczuwam radość, że macierzyństwo jednorazowe mam za sobą w pewnym sensie, a na wnuki się nie zanosi. Cóż, to nie jest rola dla mnie. Nie lubię dzieci. Zwłaszcza małych dzieci.
A nowonarodzone są po prostu okropne, zgadzam się z opinią Marii. Nie odczuwam przymusu przedłużania gatunku, a nawet wręcz przeciwnie, sądzę, że nasz gatunek za bardzo się przedłużać pragnie, co skutkuje zagęszczeniem nadmiernym, na  ograniczonej powierzchni użytkowej globu.

cdn.




Brak komentarzy: