czwartek, 14 lipca 2016

Dzienniczek (nie)obywatelski (2)

Senacka komisja nie zachwyciła się stosownie do oczekiwań partii rządzącej. Projektem noweli ustawy o TK. I popełniła błąd, niewybaczalny. Konieczne są konsultacje późno wieczorową porą. Prawdopodobnie na Żoliborzu. Bo Senat zdominowany jest wszak przez przedstawicieli jedynie słusznej opcji politycznej i się najwyraźniej zbiesili byli. A to jest nie do pojęcia i nie do przyjęcia.
Poseł Ast (PiS) w "Tak jest" powiedział, że posiedzenie senatu zostało odłożone do 19 lipca. Trzeba poczekać, aż ostateczna wersja poprawek senackich będzie zatwierdzona. Zrozumiałam z tego, że senatorowie dostali czas niezbędny na opamiętanie się, podwinięcie ogona i powrót na drogę politycznej cnoty.

Pani minister od edukacji nazwała mord w Jedwabnem "bolesnym faktem historycznym". Mord na Wołyniu  nazywają ludobójstwem. Najwyraźniej w Jedwabnem nie mordowano ludzi. Zdaniem niektórych, rodzimych "patriotów".
**********
Na marginesie odnotuję sobie dzisiaj przemyślenia wynikające z zapoznania się z definicją terroryzmu.
Otóż, terroryzm to próby zastraszenia, a także siłowego wymuszania zmiany pogladów, podejmowane przez anarchistów, albo inne grupy o poglądach fundamentalnych, skrajnie lewackich na przykład, albo skrajnie prawicowych, albo religijnych. To tak w skrócie. Bo definicji jednoznacznej podobno nie ma. Ogólnie chodzi o to, że są to organizacje niepaństwowe, odłamy takie. I to jest warunek konieczny. Jeżeli wymuszanie ma charakter państwowy, to terroryzmem nie jest. Inkwizycja nie była też. Mordowano wprawdzie w imię boga, ale pod egidą państwa chrześcijańskiego.

Wynika z tego, że państwo może sankcjonować prawnie każde, najbardziej nawet agresywne i nieakceptowalne działanie. Może wymuszać, zmuszać, narzucać,mordować nawet, robić wszystko, co chce, bo działa w majestacie prawa.
I wychodzi na to, że obywatel jest zagrożony z każdej strony. I jak tu żyć? W charakterze ofiary, na którą polują wszyscy, którym przyjdzie ochota?

Brak komentarzy: