wtorek, 14 czerwca 2016

Po wszystkim...

Konstruktor odszedł. Zgaszono światło.

2 komentarze:

katy:-* pisze...

Nie wiem co powiedzieć.
Wczoraj list pożegnalny, a dzisiaj pustka i smutek.
Mam nadzieję, że przyjaciel "odszedł" w spokoju i ze zgodą z tym co nieuchronne, otoczony miłością rodziny i przyjaciół.

Szybko! Szok.
Tak, jest mi przykro Agrafko.

agrafka pisze...

Tak, Katy... były z nim najbliższe osoby. Trzymały za rękę, głaskały. Dobrze, że się skończyło. Ale dzisiaj ryczymy tutaj wszystkie... Wiesz, jeszcze 8 czerwca krótko, bo krótko, ale zdołał odpisać mi na maila...a dzisiaj już po wszystkim.