piątek, 20 maja 2016

Dzienniczek obywatelski (rozpacz)

Mam w głębokim poważaniu PO. PSL- nawet wspominać nie mam ochoty. Kukiz? Dno.

Ale tego, jak się wstydzę tego, co robi obecny rząd, to ja nawet wyrazić nie umiem...

Wojna z resztą świata? A wszystko na kiwnięcie palcem jednego paranoika. Boję się myśleć, jakie czekają nas reperkusje, jakie koszty poniesiemy? Czy damy radę się dźwignąć? Potem? Potem może nie zostać już nic do dźwignięcia.

Nawet Papieża nie szanują, nikogo. Czuję się jak śmieć. Jestem obywatelką państwa, które znamiona państwowości traci, niczym drzewo liście jesienią.

Chciałoby się krzyczeć: Ratunku!!!! Tylko kto na ratunek przybęcie?

Ja wiem, że naród ma to, na co zasłużył sobie, ale nie czuję, że ja sobie na to zasłużyłam, naprawdę nie czuję! Najgorsze, że nigdy w życiu nie czułam do nikogo nienawiści, a teraz to się zmienia.

Czarna rozpacz, to delikatne określenie na stan mojego ducha.
SUWERENNOŚĆ??? Pani Premier, czy pani w ogóle wie, o czym mówi?

Brak komentarzy: