środa, 25 maja 2016

Demonstracje KOD

Jak rozwiązać problem z demonstracjami, które są solą w oku obecnej władzy? Sposób jest bardzo prosty - zarządzić 4 czerwca dzień roboczy.
Same korzyści! Policja z liczeniem uczestników może mieć przecież problemy, więc, gdy wszyscy przyjdą do pracy, to jakoś wspólnymi siłami się doliczą do tych 40 tysięcy, prawda? Bo powyżej 40 tysięcy, to już matematyka nie przewiduje żadnych liczb. Inne służby, uziemione w swoich zakładach pracy, udziału wziąć ewentualnego nie będą mogły. Może więc ta ciżba do przeliczenia spadnie poniżej tych 40 tysięcy, kto wie?

A może członkini PiS z odzysku, czyli pani BK, zaproponuje ustawowy zapis o następującym brzmieniu:
"1. W tygodniu, w którym przypada demonstracja organizowana przez KOD lub inną, dowolną partię opozycyjną, dzień wyznaczony na te demonstrację jest dniem roboczym we wszystkich instytucjach i innych zakładach pracy.
  2.  Jeżeli demonstracja organizowana jest przez partię PiS, dzień, w którym odbywać się będzie demonstracja, jest dniem ustawowo wolnym od pracy."

I będzie po sprawie.

Brak komentarzy: