sobota, 2 kwietnia 2016

W dołku

Przeprosiłam wczoraj książkę "Chcę być kochana tak, jak chcę", o rozmowie pani psycholog z dziennikarką w potrzebie. Taki pobyt psychologiczno- refleksyjny, gdzieś, w zaprzyjaźnionym domku, weekendowo.

Pani Kasia, psycholożka, w chwili załamania każe zrobić coś, co w całości będzie zależne od nas samych, od naszego zaangażowania i inwencji twórczej. Przy czym powinno to być coś prozaicznego. Pani Kasia gotuje zupę. Zamiast ześlizgiwać się, pogrążać w rozpaczy, chowając w skorupie, gotuje zupę i mówi sobie: to moja zupa. Ja jestem jej autorką, od początku do końca. Nie pomagał mi nikt, nie potrzebowałam żadnej pomocy, gdy ją "tworzyłam".

Jako że jestem akurat na tej ślizgawce psychicznej i staczam się, mimo, że próbuję zaprzeć się nogami, na śliskich zakrętach, czuję, że dno mojej muszelki jest coraz bliżej. Przemogłam się, przynajmniej spróbowałam.

Skutkiem tego mocowania się ze sobą i zapierania mam już świeżo umyte okna, a o bladym świcie łazienka zalśniła nienaganną czystością. Czyli jestem autorką czystych okien. I łazienki. No i zupy. Ogórkowej.

Pani Kasiu, na razie moja psyche nie reaguje, jakoś nie na wiele się to autorstwo przydało...

Być może jednak sam fakt, że jestem w stanie pisać, zamiast zwinąć się w ten kłębek i wczuwać w swoją totalną degrengoladę umysłową, świadczy o tym, że to jednak działa?

Tylko czemu wciąż mam wilgotne oczy?

Kupiłam sobie kolejną pocieszkę w postaci pięknych pantofli z kokardkami. Cudo. Pocieszanie się trafiło mnie na 100PLN.  Ale co tam! A nuż pomoże?

Zresztą, nabyłam jeszcze jedną, książkę J. Irvinga "Aleja tajemnic". 42 PLN.

Tylko na razie z czytaniem jest trochę tak, jak wtedy, gdy pisałam ten wiersz:

Mgła
we mgle zatopione myśli i marzenia
snują się gdzieś senne,
markotne, leniwe.
Daremnie szukają miejsca dla wytchnienia
w którym będą żywe,
radosne, szczęśliwe.
Mgła, jak gumka myszka zaciera granice
między snem i jawą
ziemią oraz niebem...
Daremnie przerzucam dziś książki stronice.
czytając nie czytam.
Czy ciekawa? Nie wiem.


Brak komentarzy: