środa, 30 marca 2016

Zez abp Michalika

Właśnie się zastanawiam... czyżby cierpiał na zeza? Targowicę widzi nie tam, gdzie ona jest, tylko gdzieś zaKODowaną w pobliżu? Ktoś zapytał, czy pan Michalik uczył się historii? Bo to, jako żywo, nie ci, którzy bronią Konstytucji są Targowicą, a ci, którzy się na nią zamachnęli! I, o ile mnie pamięć nie myli, to w zamachu na Konstytucję sprzed tych kilku już set lat, czynny udział brali hierarchowie kościelni. Podobnie, jak teraz zresztą.

I przypominam, że wtedy też się Targowiczanie dogadali z Rosją, sprzedali kraj. Stąd mój wniosek zezowaty.

Zauważyłam, że emocje po przeciwnej stronie, czyli ruchu oporu, słabną. Coraz mniej zaangażowania, coraz więcej rezygnacji. Gorzej, bo język tych, którzy wciąż jeszcze się wypowiadają na forach, wyostrza się. I zawodzi pamięć. A PO rządziła tak niedawno. Peany na cześć Tuska wprawiły mnie w osłupienie nie dalej, jak wczoraj. "Prawdziwy mąż stanu"... "Tusk na prezydenta", "Wspaniały polityk"...

Najpierw mnie zatkało. Potem zastanowiło. Prowadząc dialog wewnętrzny sama ze sobą, doszłam do zgodnego wniosku, że ludziom potrzebny jest ktoś, kogo mogą przeciwstawić znienawidzonemu. I pamięć upiększa im obraz. Wady znikają, zalety pojawiają się znikąd.

Nie wytrzymałam i napisałam, że nie rozumiem, dlaczego mam się zachwycać Tuskiem?
Bo nas bezczelnie okłamywał?
Bo mówił jedno, a robił drugie?
Bo na uwadze miał wyłącznie własny interes, a kraj w ...?
Bo pozwolił wejść do rządu ludziom, o których z góry wiadomo, że nie będzie im się chciało nic robić, oprócz dobrego wrażenia?
Bo zostawił ten kraj, gdy mu zaproponowano ciepłą i intratną posadkę w Unii?
Bo pozwolił, żeby Ewa Kopacz wzięła na swoje barki całą odpowiedzialność za jego krętactwa?
Bo nas okradł z OFE?
Bo nie próbował nawet zlikwidować KRUS, ani emerytur mundurowych, nie zlikwidował nierentownych kopalń, a wszystko ze strachu?

I to ma być MĄŻ STANU????
Mężem stanu to była Margaret Thatcher, drodzy państwo! Kobieta odważna i przekonana o słuszności tego, co robi. Złożyła w ofierze, na ołtarzu politycznym, swoją karierę i dobre imię, likwidując kopalnie. Bo Ona nie robiła tego dla swojego dobra, ale dla dobra kraju. Wiedziała, że zapłaci za to najwyższą polityczną cenę. A Tusk? Nie zrobił nic. Tak, jak Kaczyński, który kieruje się wyłącznie nienawiścią, osobistą dintoirą. Ja w naszym kraju żadnego męża stanu nie widziałam jeszcze. W każdym razie u władzy. Bo mężowie są, stanu też, ale nie rwą się do tego gnoju, wiedząc, że się przylepi.

Brak komentarzy: