piątek, 11 marca 2016

wybrańcy narodu

Humor mam kiepski. Sytuacja jest przygnębiająca. Wybrańcy narodu przekroczyli już dawno wszelkie granice. Arogancji, nonszalancji i autorytaryzmu. Źle to wygląda, naprawdę bardzo źle.
Tym gorzej, bo ci, którzy teoretycznie myślą jak normalni ludzie, poddają się tej manierze lekceważenia przeciwnika i deprecjacji wszystkiego, co nie mieści się w granicach ich poglądów.
Ja wiem, rozumiem, że w takiej atmosferze, trudno utrzymać nerwy na wodzy. To niełatwe... Mnie też cisną się na usta bardzo nieporządne określenia, epitety też. Ale staram się, naprawdę się staram mówić i pisać tak, żeby nie obrażać, a wytykać tylko to, co negatywne jest, przynajmniej w mojej opinii. Na Facebooku jednak wrze... Ludzie, pozornie zjednoczeni w ruchu oporu, prześcigają się dosłownie w inwektywach pod adresem. Ktokolwiek napisze coś, co im nie pasuje, jest natychmiast wyzywany od trolli, pisiorów, etc... Czym to się różni od wyzywania nas przez przywódców i popleczników PiS? Niczym! Niczym i jeszcze raz - NICZYM!!!
Stop! Stop nienawiści i nietolerancji. Niech ścierają się argumenty, a nie wyzwiska.

Słuchaj, dzieweczko!
Ona - nie słucha...

Posłanka Pawłowicz napadła na emerytkę. Słownie napadła. W odpowiedzi na list emerytki w sprawie podwyżki emerytury o około 5zł. Pani posłanka, niby z pytajnikiem, ale jakby niechcący wstawionym (sądząc po treści całości wypowiedzi), zasugerowała emerytce lenistwo przez 50 lat pracy. Oczywiście, pani posłanka, to ciężko, "ręcamy i nogamy" przekopuje się przez tę górę problemów naszego kochanego ludu, więc zasługuje na wysokie dochody. To się przecież rozumie samo przez się.

Staram się. Rozumieć.

Brak komentarzy: