sobota, 5 marca 2016

Czułość

Wczesnym rankiem, przeciągając się jeszcze pod kocykiem, nie uchylając jeszcze nawet powiek, poczułam, że ktoś bierze w dłonie moją zaspaną buźkę i szepcze mi do ucha:

Dziękuję ci, że wytrzymałaś ze mną tak długo. Ale sama jesteś sobie winna - gdybyś wtedy nie powiedziała "tak", to nie musiałabyś mnie znosić tyle lat! 

Na stole czekała na mnie kawusia, pachnąca i gorąca, na dobry początek dnia. Spojrzałam spod wpółprzymkniętych powiek w okno, pochmurny dzionek będzie. Ale, jakby w pokoju zaświeciło słońce. Specjalnie dla mnie...

Będzie dobry dzień. Politycy niech się nawet pozabijają, moja kadencja wciąż trwa i cieszę się 100% poparciem, ha ha!!! I co, panowie i panie posłanki? Można? Jasne, że można! Trzeba tylko się naprawdę postarać!

O rany...33 lata??? No, no... brzmi jak...wyrok?

Brak komentarzy: