czwartek, 4 lutego 2016

Komisyjne półtora nieszczęścia

Katastrofa powinna być wreszcie wyjaśniona - to słowa pana Macierewicza.
I będzie! Nie ma dowodów na zamach? - to się je sprokuruje, kto jak kto, ale członkowie PiS do perfekcji opanowali socrealistyczne metody. A mściwości ci u nich dostatek, podobnie jest z częścią członków rodzin ofiar. Boję się, że samo usunięcie kanałów TV narodowej vel publicznej, nie odgrodzi mnie od tego nieszczęścia, czekającego nas przez najbliższe lata. Za co nas to spotyka? Tak, wiem, za głupotę. Tylko czemu tych, co nawet palca u ręki nie przyłożyli do tego wstydu, który dzisiaj mamy, też? Się pytam, czemu?

A ja, jak ta ostatnia idiotka od zawsze płacę abonament, kurza twarz...

Ostatnio szlag omal nie trafił pewnego profesora, skądinąd rozmiłowanego w wystąpieniach w Radio Maryja. Prof. Wolniewicz nie zdzierżył maniakalnych sugestii pani Stankiewicz o zamachu w Smoleńsku i opuścił studio "na uszach" radiosłuchaczy (sic!).

Mnie najbardziej podobała się riposta Pana Profesora:

Domniemania jakichś podejrzanych profesorków z Ameryki, pies z kulawą nogą o nich nie słyszał - ocenił. - Na profesorach ja się lepiej znam niż pani - dodał filozof.
(źródło:http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19557874,starcie-profesora-z-radia-maryja-i-prawicowej-publicystki-musicie.html#Czolka3Img)

Jak sądzę, to może być koniec kariery medialnej w tym radio. Dla prof. Wolniewicza.

Przyzwoitość. Uczciwość. Coraz rzadziej spotykane cechy.

Brak komentarzy: