wtorek, 2 lutego 2016

Bardzo drogie dzieci

Niemanie dzieci, które potem będzie można "zareklamować" w Unii w charakterze głodujących dziatek ( przypomnij sobie: słowa Pani Premier na przesłuchaniu przed Komisją) kosztowne będzie bardzo. Manie dzieci dla odmiany będzie finansowo równie korzystne, jak nasze pierwsze lata w Unii Europejskiej. Ci, którzy nie wkładają nic do budżetu, ale posiadają na stanie dzieciątka  - brać będą dosłownie garściami. Ci, którzy wkładają cokolwiek, a też mają na stanie - brać będą, więc dostaną rekompensatę. A ci, którzy mają już odchowane bez dofinansowania, a także ci wszyscy, którzy uważają, że matka Ziemia już więcej ludków udźwignąć nie może - będą zapełniać "ochoczo" kieszenie tych, którzy ten ludzki tłok w dupie mają i produkują kolejne.

Ktoś zauważył, że 500zł na bachora, to zachęta do nicnierobienia zawodowego. Inny ktoś stwierdził, że np. w Niemczech, albo w Szwecji pomoc dla rodzin jest jeszcze większa, a jakoś to społeczeństwa nie demoralizuje. I wszystko ładnie i pięknie, tylko mówimy o polskim społeczeństwie, które zdemoralizowane jest od dawna i ani myśli się zmieniać. Polak, jak może nic nie robić, to z własnej woli do roboty garnąć się nie będzie.

A zamiast 500zł na dziecko można było darmowe żłobki, przedszkola, świetlice szkolne, obiady, żeby bachorki pod stosowną opieką mogły doczekać na rodziców powracających z pracy. Można było darmowe podręczniki, pomoce naukowe, zajęcia fakultatywne itp. uczynić powszechnymi. To wspomogłoby z pewnością, nie dając nieodpowiedzialnym rodzicielom finansować libacji alkoholowych, po których na świat przyjdą kolejne wyciągnięte rączki. Po nie swoje, oczywista sprawa, wyciągnięte!

Brak komentarzy: