piątek, 8 stycznia 2016

Zawłaszczanie Polski

Proces zawłaszczania trwa. Dzieją się rzeczy dziwne i jeszcze dziwniejsze. Trybunał Konstytucyjny, od którego się chyba zaczęło, praktycznie nie funkcjonuje, a o to chodziło przecież. Media - przejęte, na razie publiczne. Prywatne się załatwi po cichu, zastraszy, postawi ultimatum, albo jakoś podobnymi narzędziami wygładzi i uciszy. Kij się znajdzie. Podatek obrotowy od hipermarketów uderzy po kieszeni wszystkich najbiedniejszych obywateli, ale oni jeszcze nie wiedzą. Dzieci do szkół pójdą później, nigdy nie nadążymy za zmianami, nie wyrównamy szans. Tym bardziej, że w naszych szkołach naucza się głównie religii katolickiej, a przedmioty ścisłe traktuje po macoszemu. Słyszałam od rodziców, że w niektórych szkołach jest 5h religii w tygodniu, a tylko 2h fizyki. A całe klasy obowiązkowo maszerują do kościoła a to na roraty, a to na rekolekcje, to znów na jakieś inne przypadłości kościółkowe. I, oczywista sprawa, kosztem innych lekcji się to odbywa. Krótko mówiąc społeczeństwo mądre nie musi być, wystarczy, że będzie uległe i pobożne.

Prokuratura znowu w ręku szaleńca. Kultura - pożal się boże... szkoda gadać. MSZ? - wstyd!
Rząd? - Właściwie, to jest szara eminencja, a rząd to tylko hologram. Gdzie jest ten prawdziwy - nie mam pojęcia!

Brak komentarzy: