sobota, 19 grudnia 2015

Rocznice i miesięcznice

Nie dosyć, że dewastują wszystko po kolei, w ramach nocnego czuwania na dodatek, to odbiło im chyba do reszty z tymi imprezami okolicznościowymi.  Nie rozumiem, doprawdy nie pojmuję, wydaje mi się, że to nie jest możliwe, żebyśmy byli społeczeństwem półgłówków. Wciąż nie mogę uwierzyć, że pozwoliliśmy wygrać wybory partii oszołomów, bo nie chcę powiedzieć dosadniej, chociaż język mnie świerzbi bardzo, a nawet jeszcze bardziej, niż bardzo.

Niestrawności dostałam już w listopadzie, bo nie ma dnia, ba - nie ma chyba godziny, żeby nie wywinęli czegoś niewiarygodnie idiotycznego. Dzisiejszej nocy też się zamachnęli. Na dowódcę Korpusu NATO. A wszystko w imię naszego dobra, którego to dobra mieli pełne usta w kampanii. Niby niczego, innego się nie spodziewaliśmy, bo przecież już to przerabialiśmy, ale mimo wszystko stres jest.

Imprezy okolicznościowe dopiero analizują, pierwsze skutki tej analizy też już są. Miesięcznice "smoleńskie" obchodzić się będzie w asyście kompanii honorowej, wojskowej. Nie wiem, czy gdziekolwiek na  świecie obchodzi się miesięcznice? Nie słyszałam... Teraz doszło nowe święto rocznica ślubowania prezydenckiego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ja nie wiem, czy nam się w 365 dniach roku wszystkie te święta pomieszczą? Rok trzeba będzie wydłużyć, albo co?

I teraz będzie: rocznica urodzin, miesięcznica z mniejszym hukiem, rocznice z większym (hukiem), śmierci męczeńskiej,  zaślubin z fotelem prezydenckim, co jeszcze? Mam wrażenie, że im się całkiem poprzestawiały klepki w mózgownicach. A może po prostu nie miało się co poprzestawiać i dlatego takie pomysły?

Brak komentarzy: