poniedziałek, 9 listopada 2015

Newsy

Najważniejszy z tych niusów, to skład nowego, naszego, rządu. Plejada gwiazd:
- Antoni Macierewicz
- Zbigniew Ziobro
- Konstanty Radziwiłł
i paru innych, równie nam jaśniejących na firmamencie politycznym.

W zasadzie, to można powiedzieć: no comment. Ale trudno to przełknąć już na starcie, a co będzie później? 4 lata przed nami, cztery długie lata... A obawiam się, że im dalej, głębiej w ten las, tym więcej będzie drzew. Nie, przepraszam - kłód. Pod naszymi nogami. Przede wszystkim muszę się chyba zaopatrzyć w wygodne buty, bo nie sądzę, żebym jechała przez ten las wyścigówką, raczej spodziewam się, że podróż odbędę per pedes. I, chociaż akurat maszerować to ja bardzo nawet lubię, to podejrzewam, że po tej wycieczce przymusowej, przybędzie mi odcisków, a może nawet dorobię się halluksów, albo i ostróg w piętach.

Pani Beata, przyszła, chwilowa ( czyt: przenośna) jak sądzę, premier nadciągającego nam rządu, minę miała nietęgą, oj, nietęgą... Czyżby czuła się rozczarowana? No, nieeee... Pani Premier! Kto, jak kto, ale pani, to powinna wiedzieć, że, jak prezes mówi, że coś będzie białe, to z pewnością ma na myśli czarne! Ale co ja tu malkontencić tak zaczynam? Agrafko, pamiętaj:

nigdy nie jest aż tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej!

A, że na Szczycie, nadzwyczajnym podobno,  Europy Polska nie będzie miała swojego reprezentanta?
Że znowu się będą z nas śmiać? Och, ani to pierwszy, ani ostatni raz. A jak to ktoś powiedział trafnie: demokracja, to najsprawiedliwszy z ustrojów - naród ma takich reprezentantów, na jakich zasługuje.

Yes, yes, yes !!!- cytując byłego premiera, Marcinkiewicza.



Brak komentarzy: