poniedziałek, 23 listopada 2015

Awantura o "Dziewczynę i śmierć"

Oświadczam niniejszym, że solidaryzuję się z Panią Redaktor z TVP Info, która wczoraj wieczorem przeprowadzała... nie - próbowała przeprowadzić - wywiad z prof. Glińskim, który obecnie króluje na stolcu ministerialnym, z teką ministra kultury, czy jakoś tak.

Otóż, w przeciwieństwie do licznych komentatorów na Interia.pl, wylewających pomyje na Panią Redaktor, ja ten program widziałam, a przede wszystkim słyszałam, kto kogo i czym tam obraził. I, nikt mi nie wmówi, że białe jest czarne i na odwrót. To Prof. obrażał ile wlezie, a nie wręcz przeciwnie!!! Kropka.

Natomiast odpowiedzi na jedno, prościutkie pytanie Pani Redaktor, dotyczące wolności przekazu twórców kultury i sztuki, nie usłyszałam, podobnie jak wszyscy pozostali widzowie. Groźbę, to i owszem, słyszałam, aż nadto wyraźnie sformułowaną. Pod adresem mediów, którym "ma się to skończyć". Znaczy Prof. groził, że albo morda w kubeł, albo mediom się tę gębę niewyparzoną zamknie. Urzędowo. Aczkolwiek - moim zdaniem - bezprawnie.

Pod niusem na powyższy temat, bez zdziwienia znalazłam głównie obelgi. Nie, nie pod adresem Prof. ! O, nie... Wyzwiska dotyczyły mediów w ogólności, a Pani Redaktor w szczególności.
Taka gmina...taka gmina...

A krucjata różańcowa, cokolwiek by to było, też protestuje i modli się w intencji, żeby  jasny szlag trafił Panią Reżyser spektaklu, który wystawiony we Wrocławiu miał być, a w którym są sceny erotyczne, przez Prof. Glińskiego uznane za pornograficzne. I to mnie chwilowo rozbawiło, bo Prof. Min. Vice najwyraźniej nie odróżnia pornografii od erotyki. Scena łóżkowa, to jego zdaniem od razu pornografia. Jasna sprawa, Prof. spektaklu nie widział, ale wie! Podobnie jak krucjata różańcowa. Nie obeszło się we Wrocławiu bez aktów nienawiści i przemocy. W ramach miłosierdzia chrześcijańskiego, oczywista sprawa.

Ogólnie mnie to wkurza, bo uważam, że protestować przeciwko prasie porno i ero nie mam prawa, skoro nikt mnie nie zmusza, do jej kupowania. Do pójścia do teatru też mnie nikt nie zmusza, przynajmniej na razie... bo nie wiem, czy pod nowymi rządami, nie będzie trzeba obowiązkowo na sztuki pod patronatem kościoła zasuwać? Już sobie wyobrażam: spektakl pod tytułem " Moherowa Golgota"... w reżyserii Wierzejskiego... pod patronatem o. Rydzyka.

Tak, czy owak nie podobają mi się nowe standardy, oj, nie podobają...








Brak komentarzy: