piątek, 27 listopada 2015

Arogancja władzy

Pani Premier powiedziała, że obecna władza nie cierpi na arogancję. I, że wszystkie, przedwyborcze obietnice zostaną zrealizowane. Nie wątpię...

Pod artykułem na Interia.pl jakiś pan napisał, że i on, i jego żona złożyli wypowiedzenia w pracy. Zarabiali pi razy oko po około 4000-5000zł. Teraz czekają na 500zł na każde dziecko, bo nie zamierzają finansować tym, którym się pracować nie chce. Nie chcą płacić wysokich podatków, chcą natomiast brać. Skoro mają dawać innym, to im też niech dają!

Ja też nie chcę. Nie mam ochoty finansować obietnic, żadnych! A już szczególnie tych, które ktoś złożył tylko po to, żeby dorwać się do władzy. PO okradła mnie z moich, prywatnych oszczędności w OFE, w majestacie prawa. Nigdy jej tego nie zapomnę. Ale teraz nie dosyć, że mnie okradać będą na każdym kroku, to jeszcze majestat prawa dopasują sobie tak, żeby kradzież była legalna.

Arogancja obecnej władzy, która ledwie co rozpoczęła urzędowanie, a już zdążyła namieszać we wszystkim, przerosła moje najśmielsze obawy. Trybunał Konstytucyjny - zawłaszczony, za chwilę Prokuratura, sądownictwo, media, kultura, edukacja, etc... Mamy zatem początek dyktatury w kraju, na własne życzenie. To nikt inny, tylko my, Polacy, postawiliśmy krzyżyki pod fundament krzyża, którego rozmiarów nikt jeszcze nie zna. A ów krzyż będzie ogromny, monumentalny, to pewne!

I dobrze nam tak!

Brak komentarzy: