środa, 14 października 2015

Kobieta i mężczyzna (1)

Myśl zawinięta w sreberko: Mężczyzny trzeba używać, jak karty kredytowej - z umiarem!

Marzeniem większości kobiet jest posiadanie mężczyzny do własnej dyspozycji. Przy czym, przez owo dysponowanie, osobniki płci podobno piękniejszej, rozumieją posiadanie na własność, czyli usankcjonowane prawnie, a w szczególności dokumentacyjnie.

Moment przypieczętowania owej, prawnej przynależności  jest dla wielu właścicielek czymś w rodzaju bramy do raju. Stąd bierze się ów błogi uśmiech na pamiątkowych fotografiach z profilu i en face. Obiekt przekazywany do dyspozycji kobiety zwykle ma lekko przerażony wyraz twarzy, chociaż zdarzają się wyjątki. Wynikają one jednak jedynie z nieświadomości, czyli trochę wybrakowanej inteligencji niektórych osobników, niezdolnych do samodzielnej i trzeźwej oceny sytuacji.

Na marginesie, to chyba dodać wypada, że  w czasach zamierzchłych, gdy kobiety nie były jeszcze wyemancypowane i "kupowały kota w worku" ( zresztą - vice versa), mężczyźni mieli jakby trochę radośniejsze oblicza utrwalone na wieki wśród oparów magnezji. Wyjaśnienie tej, drobnej zresztą, różnicy jest niezwykle proste i sprowadza się do stwierdzenia, że małżeński cyrograf był tą bramą do raju dla nich, a nie dla kobiet. Inaczej do wybranej kobiety dobrać się nie było sposobu...

Dzisiaj żadne kody dostępu nie są niezbędne, z męskiej strony wystarcza login. Hasło należy do kobiet.
>>>>>>>>>>>>>>
cdn. później.


Brak komentarzy: