sobota, 26 września 2015

Nocne Polaków rozmowy

Późną, wieczorową porą konwój Prezydenta, z wygaszonymi światłami, bez tzw. "bomb", udał się w kierunku Żoliborza. A po cóż głowa państwa  pojechała na ten Żoliborz?

Na nocne rozmowy z prezesem...

Ja nie mam nic przeciwko nocnym pogawędkom. Chcą, niech sobie panowie rozmawiają, tyle, że Prezydent nie powinien cichaczem odwiedzać nikogo. Taka funkcja zobowiązuje.

Siedzę i zastanawiam się, czyżby miłościwie panujący nam Pan Prezydent konsultacji zażywał był? Być może w kwestii ewentualnego zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa? Tudzież ustalenia, czy zaprosić panią premier Kopacz na tę okoliczność, czy udawać, że w Polsce premiera w ogóle nie ma?

Hmmm... ciekawe, jakich to rad, jedynie słusznych, udzielił imć prezes?

Jakoś mi się wydaje, że dopóki nie zostanie mianowany nowy Rząd, z równie świeżutkim premierem, o żadnych, poważnych spotkaniach w pałacu mowy nie ma i nie będzie!

Bo, niby wszyscy tutaj jesteśmy równi, ale niektórzy jednak jacyś tacy równiejsi są, czy jakoś tak...


Brak komentarzy: