środa, 16 września 2015

Gdzieś, obok nas...

toczy się życie. Polityczne. Obok nas.

Mam wrażenie, że udało mi się nie zaangażować się, nie uczestniczyć, po prostu - być, obok.
Coś tam dociera do mnie, jakieś skrawki informacji, ale specjalnie mnie nie intryguje.

Wierzba ma gałęzie ciężkie od tych gruszek, które na niej politycy w ferworze walki wieszają. Ciekawi mnie, kiedy się to drzewo złamie?

A tymczasem zjem sobie śliwkę. sama urosła, nikt jej nie wieszał.

Brak komentarzy: