czwartek, 6 sierpnia 2015

Trudny trup

"Trudny trup" okazał się być doprawdy trudny. Chyba przez ten upał niemiłosierny. Nie porwał mnie, nie miałam napadów śmiechu, a treść docierała do mnie raczej pobieżnie. Z kolekcji Chmielewskiej został mi na urlop tylko "Lesio", zobaczymy, czy mi się spodoba, czy nie?

Wezmę ze sobą jeszcze coś Agaty Christie, na wszelki wypadek.


Brak komentarzy: