wtorek, 18 sierpnia 2015

Referendalna zawierucha

Obawiam się, że przepychanka z dopisywaniem pytań referendalnych zakończy się fatalnie... i zamiast jednego referendum, będziemy mieli dwa, każde za skromną kwotę 100 mln PLN zbędnego wydatku z i tak bardzo pustawego skarbca narodowego.

Moim zdaniem, ani jedno, ani dwa referenda sensu nie mają za grosz! Zarówno Parlament, jak i władza wykonawcza, nie są zobligowane do uwzględniana w swoich poczynaniach opinii społecznej, to tylko pic na wodę! A, także w mojej opinii,szkoda pieniędzy na coś, co jest tylko posunięciem kampanijnym, bo pomiędzy kampaniami nikt i o nic nas nigdy nie pyta.  To znaczy pyta, w sondażach rozmaitych, ale tymi akurat podobno kierować się nie należy.

Ja bym chciała,żeby mnie też ktoś zapytał nareszcie, co mi się podoba, a co wręcz przeciwnie. Tylko nigdy jakoś nie znalazłam się w grupie reprezentatywnej. A ja przecież mogę sobie tutaj urządzić referendum indywidualne, a co?

Zatem tak:

Pytanie: czy chcesz żeby partie polityczne były finansowane z budżetu państwa?
odp.: nie chcę.
Pytanie: czy chcesz JOW?
odp.: chcę, chociaż mam pewne wątpliwości.
Pytanie: czy chcesz żeby wątpliwości podatkowe były rozstrzygane na korzyść podatnika?
odp.: chcę, ale też mam wątpliwości w kwestii nadużyć z podtekstem korupcyjnym w tle.
Pytanie: czy chcesz obniżenia wieku emerytalnego do poprzedniego poziomu?
odp.: nie chcę. tym bardziej, że nie wiem, o który z poprzednich poziomów się mnie pyta. Bo w historii były już różne.
Pytanie: czy chcesz zrównania wieku emerytalnego dla wszystkich grup zawodowych?
odp.: chcę!!!!!!!!!!!
Pytanie: Czy chcesz wprowadzenia dodatku dla rodzin posiadających dwoje i więcej dzieci?
odp.: nie chcę. nie tędy droga - to primo. a secundo - za dużo ludzi jest na świecie. Niekoniecznie musi ich być więcej, bo ktoś mi chce wmówić, że dzięki temu będą środki finansowe na emerytury.
Spokojnie może być nas mniej, przynajmniej o te kilkanaście procent bezrobotnych i o jeszcze większą grupę takich darmozjadów, na których pensje i emerytury część społeczeństwa, ta ciężko pracująca i wpłacająca czystą, żywą gotówką składki do ZUS, haruje przez całe życie.  A gdy do tego dołożymy godziwe wynagrodzenie, to i na emerytury starczy.
Pytanie: Czy chcesz zmniejszenia o połowę liczby posłów i likwidacji Senatu?
odp.: chcę. im ich mniej mamy na utrzymaniu, tym lepiej dla nas.
Pytanie: czy chcesz żeby kandydaci do izby poselskiej musieli wykazać się nieskazitelną opinią i przejść obowiązkowy test IQ oraz badanie wykrywaczem kłamstw?
odp.: chcę! Podpisuję się obiema rękami.
Pytanie: Czy chcesz żeby Polska była krajem wyznaniowym?
odp.: Niech bóg broni.... za żadne skarby się nie zgadzam.

Na dzisiaj wystarczy. zmęczyłam się. i boję się jeszcze bardziej, niż przedtem.


Brak komentarzy: