środa, 19 sierpnia 2015

Kandydaci w za dużym rozmiarze?

Posłanka Pawłowicz prawdopodobnie nie zmieści się na liście kandydatów do nowego Parlamentu... No, jak mi przykro jest... oj, okrutnie przykro...

Nie prześledziłam dokładnie, kto jeszcze ma za duży rozmiar, żeby się na tych listach zmieścić, ale obawiam się, że to sprawka Naczelnego Krawca, który najwyraźniej specjalnie wykonał złe pomiary, doszedłszy do, słusznego skądinąd przekonania, że uszycie stroju dla tak nieatrakcyjnych modeli może się nie spodobać nie tylko klientom konkurencji, ale i własnym, wiernym dotychczas  jak nie wiem co! I wynoszącym Naczelnego na ołtarze, mimo, że ukradł był kiedyś księżyc. Zapewne woleliby, żeby zwinął Słońce Peru, ale - w przeszłości zamierzchłej nie świeciło jeszcze nam miłościwie.

Ciekawa jestem co Naczelny Krawiec zamierza zrobić z Macierewiczem?  Klient wierny, ale też taki jakiś niewyględny, niewymiarowy, a upierdliwy jak za przeproszeniem - giez.

Tak, czy siak, moje obawy rosną, włos, choć krótki, jak trawa tego lata, jeży się na pustogłowiu moim. Bo, chociaż Naczelny Krawiec i jego terminatorzy szyją niemodnie, jakoś tak prowincjonalnie, to podebrali klientelę modniejszym krawcom i według statystyk mają w ręku już 38% rynku krajowego. A to nie w kij dmuchał!

Ja taką tradycjonalistką nie jestem,  tyle, że pozostali Wielcy Krawcy stoją na skraju bankructwa, zakłady im podupadły nieco. Oferta też mało ciekawa, od czasu do czasu coś tam oferują, ale szału nie ma!

Idzie jesień, w październiku trzeba będzie jednak zamówić coś na zimę, bo mnie się - w przeciwieństwie do posłanki P. rozmiar trochę zmniejszył i wszystko wisi. Mnie też. Wisi.

Brak komentarzy: