czwartek, 6 sierpnia 2015

Inauguracja urlopowa

Mam dosyć tego upału, naprawdę dosyć! Pan Monsz stęka i malkontenci w ogólności, tudzież w szczególności tak bardzo, że zastanawiam się, czy aby jednak jutro do tej pracy nie jechać? Jednak - nie! Zostanę, zdzierżę. Jakoś trzeba się wyprawić na ten rodzinny urlop, nieprawdaż? - Prawdaż, prawdaż...

O, kurka wodna! Nie wiem, czy nasze auto pomieści to wszystko, co Pijawka zamierza ze sobą zabrać. Próba zwrócenia uwagi, że 5 noclegów poza domem, to nie zaraz przeprowadzka ciężarówką z naczepą, spełzła była na niczym. Znaczy reakcja zerowa. Cała uwaga męskiej części rodziny obecnie koncentruje się na głośnikach we wzmacniaczach. I, to jasne, na dyskusji, która momentami podnosiła temperaturę otoczenia, w każdym razie mojego otoczenia o kilka gorących stopni C. Nie wiem, być może im te zwoje też jednak się przegrzały, doszło do zwarcia i się cosik przepaliło, bo nie wybuchło. I O.K., mnie to na rękę. Ja wiem, że od faceta się za dużo nie wymaga, bo to urządzenie niekoniecznie zdolne do rozpoznawania emocjonalnych niuansów i symptomów. No, chyba, że chodzi o seks, to już inna sprawa! W kwestiach seksualnych, to one całościowo opanowują męskie jestestwo, od końca do końca, jakby tych końców nie dorozumiewać. Bez podtekstów, czy wręcz odwrotnie.
Myśli mi chwilowo podążyły opłotkami, skręciwszy nieco na manowce, czyli poboczne tematy, a tutaj rewolucja wysoko i niskotonowa na tapecie się akurat odbywa. Spojrzałam kątem oka, doczytowując sobie akurat ostatnie stronice "Trudnego trupa", a widok przyprawił mnie o lekki, acz niegroźny dla zdrowia zawrót mojej blond główki z racji, że spoczywam akurat na kanapie. Te głośniki, tak mi się zdaje, uległy w tak zwanym międzyczasie cudownemu rozmnożeniu z liczby dwu do chyba sześciu, ale głowy nie dam, bo zmieniały co chwilę lokalizację. Przy czym jedne kolumny pozbawiano   głośników, żeby je  (głośniki) przełożyć do innych. Substancja myśli technicznej krążyła swobodnie, na koniec chyba żaden z moich domowników nie był już pewien, który głośnik zamontowano i gdzie?  Zamieszania w każdym razie było sporo i z przyjemnością zagłębiłam się w lekturę, a ich mowa stała się dla mnie, jak brzęczenie much...


Brak komentarzy: