wtorek, 7 lipca 2015

Śmierć



Bardzo młody chłopiec popełnił samobójstwo. Został zaszczuty przez kolegów. Co czują rodzice, wolę nie myśleć.  W całej tej sprawie, tragicznej przecież, najgorsze jest to, że w sieci pojawiły się takie wpisy: „dobrze, że zdechł”, albo „szkoda, że zdechł, trzeba będzie poszukać sobie nowej ofiary”.
To mnie przeraża, taki stosunek do śmierci, taka agresywna postawa dzieci. Jakie pokolenie dorosłych z nich wyrośnie? I to oni będą rządzić tym krajem, kiedyś? A my narzekamy na dzisiejszych rządzących…a to po prostu anioły!

Kiedy odszedł Pan Kot, nie powiedziałam, że zdechł, tylko, że umarł. Jak można powiedzieć,że kolega zdechł? No, jak????

Brak komentarzy: