wtorek, 26 maja 2015

Życie we śnie

Tej nocy obudził mnie straszny sen. Śniło mi się, że "ojciec dyrektor" decydował o losach kraju. Ale nie tylko, mojej firmy też. I, jak to w snach bywa, był jednocześnie moim szefem, prezydentem i premierem, nie przestając przy tym wszystkim być ojcem dyrektorem.

Zerwałam się na równe nogi. Zlana potem. Brrr...

Brak komentarzy: