środa, 12 listopada 2014

Dzień niepodległości

Po co organizuje się ten Marsz Niepodległości? W każdym razie w stolicy, po co? Czy stać nas na te dewastacje, na koszty remontu? Z drugiej strony, czy  poddawać się presji chuliganów? Wycofywać chyłkiem, sprawiając im tym wielką satysfakcję? Sama już nie wiem...

Smuci mnie, że niektórzy politycy nie potrafią przyznać otwarcie, że to ich zasługa. Te zdemolowane przystanki, chodniki, wystawy i cała reszta. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą - jak mówi stare przysłowie.

Nikt nikogo w tym pięknym kraju nie lubi.  Nikt nikogo nie szanuje. Nikt nikomu nie ma nic miłego do powiedzenia.

Przeglądam te swoje kilkuletnie zapiski i widzę aż nadto wyraźnie, że ja też jestem przepełnioną goryczą i zniechęcona w ogólności. Nie piszę idiotycznych wierszyków, coraz rzadziej chce mi się śmiać. Czy tak już będzie zawsze?

Nie, nie zgadzam się!




Brak komentarzy: