piątek, 4 lipca 2014

Jak psa

Powiedzenie, że "się kogoś traktuje, jak psa" nabrało ostatnio nowego, zgoła niespodziewanego znaczenia.
Profesor Ch., dyrektor warszawskiego szpitala, zdecydował, że straszliwie zdeformowane maleństwo w łonie matki musi się urodzić.  Powiedział, że  zobaczy się wtedy, co będzie. Tyle, że pan profesor tego nie zobaczył, jak słusznie zauważył jego kolega po fachu ze szpitala Bielańskiego. Profesor ze szpitala Bielańskiego powiedział także, żeby gdyby  pan Ch. zobaczył, to może by zrozumiał, co zrobił. Jednak pan Ch. nie zobaczył, ba! nawet nie spróbował sobie wyobrazić ani cierpienia maleństwa, ani jego matki. Nie wykazał  nawet odrobiny empatii...
On uznał, że za wszelką cenę trzeba ratować każde życie. Ludzkie życie. Argument, że  akurat to dziecko nie ma na to życie szansy, żadnej szansy, do profesora nie przemawiał i nadal nie przemawia. Bo profesor w swoim szpitalu stosuje klauzulę sumienia. I ma zamiar stosować w dalszym ciągu!
To ja się pytam pana profesora: Jakie to jest, to sumienie, które skazuje  dziecko na cierpienie narodzin i życia? Panie profesorze, czekam na odpowiedź, bo mnie się w głowie nie mieści, że cierpiącego psa, czy kota można uśpić ze względów humanitarnych, a człowieka nie! Co to maleństwo panu zrobiło, że skazał je pan na takie tortury?W imię czego? Jakiegoś boga, o którym nawet nie wiadomo, czy na pewno jest???????
A może zrobił pan w życiu coś tak strasznego, że boi się pan zemsty i próbuje cudzym kosztem odkupić własne winy?
Powiem panu, że jeżeli jest jakiś bóg i odpuści panu ten, w moim przekonaniu - grzech wyjątkowego okrucieństwa, to ja się cieszę, że nie mam szans na życie wieczne. Gdybym miała w nim spotkać pana i panu podobnych, to już wolę smażyć się w piekle.
Gardzę wami, panowie i panie świętojebliwi. Głupich faktycznie siać nie trzeba, sami się lęgną. Jak wy...

Gdyby w tym, cholernym kraju  było choć kilku normalnych wśród władzy, to tę karę 70 tysięcy złotych i koszt cesarskiego cięcia, opieki nam matką i noworodkiem, aż do jego śmierci, a także dożywotnią rentę tej kobiecie za doznane krzywdy i cierpienia psychiczne, zapłaciłby pan Ch. Szkoda, że dzisiaj nie można skazać na banicję... Tak, wiem, wiem, w tym kraju nic nie jest normalne.
A politycy pieprzą o patriotyzmie!? Spadajcie, fałszywi patrioci, mam was gdzieś!

Brak komentarzy: