czwartek, 26 czerwca 2014

Platforma ma silne poparcie?

Bezczelność i arogancja polityków przekracza wszelkie granice. Trzeba być albo wyjątkowym kłamcą, albo istota pozbawioną samokrytycyzmu, żeby oświadczyć po wczorajszym głosowaniu w sejmie, że się ma silny mandat do rządzenia. Przychodzi mi na myśl taka historyjka:

Na uboczu stoją samotnie dwa domki. W jednym mieszka rodzina z ośmiorgiem dzieci. Dzieci są wyjątkowo niegrzeczne - rozwrzeszczane i pełne niszczycielskich zapędów. W drugim domku mieszka sobie spokojne małżeństwo, bezdzietne, z ojcem staruszkiem i z kotem. Bezdzietne małżeństwo ma dosyć połamanych kwiatów, zaśmieconych trawników i pobazgranego płotu. Dziadek staruszek i kot boją się wychodzić z domu, bo dzieci sąsiadów rzucają w nich czym popadnie.

I teraz wyobraźmy sobie, że lokalna społeczność, czyli mieszkańcy obu domów głosują w sprawie, czy dzieci sąsiadów należy ukarać za chuligańskie wybryki? Nawet wtedy, gdy rodzice tych bachorów zagłosują za ukaraniem, to bachorów jest wystarczająco dużo, żeby kary uniknęły. Głosowanie miałoby sens tylko wówczas, gdyby bachory nie głosowały w swojej sprawie.

Zatem niech mi tutaj PO nie wyjeżdża z tym silnym mandatem, bo primo - sama sobie go udzieliła, secundo - resztę głosów dostała tylko dlatego, że PSL też jest przyklejony Super Glue  do stołków. I tyle!
Wiadomo, że nie chodzi im o dobro Polski, a jedynie o pozałatwianie sobie przez ten rok cieplutkich i przytulnych "norek", bo o wygranej w wyborach ( kiedy by one nie miały nastąpić) nie ma już co marzyć.
Czy chcielibyście, panie posłanki i panowie posłowie wiedzieć, co naprawdę o was myśli mięso wyborcze, czyli naród? Domyślam się,  że macie to w głębokim poważaniu... Czyli vice versa.

Brak komentarzy: