wtorek, 26 listopada 2013

nie obrażać świni!

Człowiek człowiekowi świnią bywa. Tak mówimy, czasami. I obrażamy niewinne zwierzęta. Lepiej byłoby, choć osobiście takich przypadków nie znam, że świnia świni człowiekiem.

Polska się kompletnie zeszmaciła, obywatele zatracili moralność, o ludzkich odruchach zapomnieć trzeba definitywnie i ostatecznie. Wygrywają, co oczywiste, ci, którzy karierę robią po trupach. I z tego co słyszę, to wszędzie tak jest dzisiaj. Służba zdrowia traktuje pacjentów jak śmiecie, których nikomu się nie chce wyrzucić do kosza, więc popycha się je nogą, najlepiej pod dywan. W firmach powszechna jest krecia robota, kopanie dołków stało się sportem narodowym. Rząd ostentacyjnie lekceważy wszystkich, partie polityczne podobnie. Kościół? Szkoda gadać!

Nie wydaje mi się, żeby była jakakolwiek nadzieja na normalność i moralność. Po co żyć?
Większość nie odkłada nic do pończochy, bo nie ma z czego, emerytura jawi się jak obóz koncentracyjny z racjami pożywienia na granicy minimum, czyli za dużo, żeby umrzeć, za mało, żeby żyć...

I po co żyć? Dla zasady? Eeee tam...

Brak komentarzy: