czwartek, 3 października 2013

Ekowariaci?



Łukasz Warzecha „Ekowariaci spuszczą psy z łańcucha…

Nie lubię dołączać się do komentatorów na WP.pl, więc napiszę sobie komentarz do tych wynurzeń redaktora Warzechy tutaj.

Panie Warzecha – chciałoby się powiedzieć wprost – niech się pan leczy… Bo pisze pan takie bzdury, że aż drze za uszami!

Pana zdaniem obowiązkiem rodzica jest zaciągnąć dziecię do cyrku??? Bo to niepowtarzalne przeżycie??? Ja nigdy nie byłam z dzieckiem w cyrku, ale jeden, jedyny raz zaciągnął je tam mój ojciec, który bardzo lubił zwierzaczki  na talerzu! I moje dziecię nigdy później już do cyrku pójść nie chciało. Jakoś się nie zapowietrzyło z zachwytu. I ja akurat się wcale mu nie dziwię, bo też się nie umiem cyrkiem zachwycać, przy czym ani wygibasy zwierząt, ani ludzi mnie nie bawią jakoś. Cyrk może był dobry w czasach, gdy gawiedź dla rozrywki szła oglądać egzekucje na rynku i napawała się widokiem, ale dzisiaj gawiedź stanowi margines, nie ogół. A pan niech obejrzy sobie dokumenty National Geografic i powtórzy potem, że dręczenie zwierząt w cyrku to nieprawda. Jeżeli te „urocze kadry” usprawiedliwia - w pana oczach - wyższość człowieka nad resztą żywych istot, to ja się poddaję, trudno! Są ludzie niereformowalni, szczególnie gdy są religijni za bardzo. Pan, jak się zdaje, do nich właśnie należy, więc szkoda fatygi.

Ja wiem, że tego rodzaju pomysły, jak te,  na regulowanie prawne traktowania zwierząt, to zwykle tematy zastępcze, czyli przykrywka dla niewygodnych działań partii rządzących, które akurat są u władzy. Nie musi pan o tym przypominać, każdy myślący obywatel to wie, panie Warzecha! Ale porównywanie hodowli zwierząt dla futer do hodowli na mięso, wydaje mi się zbyt daleko idące. Człowiek, to drapieżnik, nie roślinożerca, mięso jeść musi. Ale nie musi rytualnie zabijać, żeby żyć, może humanitarnie. Futra natomiast dzisiaj już nosić nie musi, bo dzięki temu, że żarł mięso, potrafi produkować dla siebie inne okrycia, zamiast zdzierać skórę z innych stworzeń. Czyli, gdyby pan jednak nie rozumiał, to podsumuję: mięso – konieczne, futro – zbędne! Torebka z krokodyla też niekonieczna do życia!

Psy powinny być trzymane w bezpiecznej ( dla ludzi) zagrodzie. Nikomu nie chodzi o to, żeby biegały po okolicy i rozszarpywały np. drób sąsiadów, albo listonosza.

Ma pan rację, że prawo i tak będzie martwe, bo nikomu się nie chce go egzekwować. Ale to, to już insza inszość, panie redaktorze…


Brak komentarzy: