czwartek, 5 września 2013

troskliwy rząd

Rząd troszczy się o przyszłych emerytów. I z tej troski ich okraść zamierza. Częściowo już to zrobił, zmniejszając składkę do OFE. Teraz, faktycznie, właściwie już nie ma znaczenia, czy się w nich gromadzi dalej składki, czy nie, bo kwoty są tak małe, że przestają być znaczące. Nikt jednak, nawet komentatorzy w mediach, nie mówi całej prawdy.
A prawda jest taka:
Ogromna rzesza obywateli jest zatrudniona w budżetówce, albo w służbach mundurowych: nauczyciele, urzędnicy, policjanci, wojsko, strażacy, pogranicznicy, skarbówka, sądy, OPS-y, etc...
I za tę ogromną liczbę obywateli to budżet Państwa, teoretycznie przynajmniej, płaci składki do ZUS i OFE, oczywiście z naszych podatków. A, że odbywa się to na zasadzie przelewania z pustego w próżne, to rząd ma problem. Bo kasa nie dosyć, że pusta, to jeszcze dziurawa, jak rzeszoto!
W prywatnym sektorze przedsiębiorstw problem jest mniejszy, bo on WPŁACA te składki de facto. Tu z kolei rząd chciałby je zatrzymać dla siebie.  Żeby móc rozdawać po uważaniu, czyli tym, którym przysługuje dużo, chociaż nie wpłacają osobiście nic.

Ale ci, którzy nie wypracowują realnych pieniędzy, mają najwyższe świadczenia i skądś pieniądze wziąć trzeba. Bo to akurat rzesza ludzi najbardziej wpływowa wyborczo...
No, to jak zwykle, zabierze się tym, co nie są darmozjadami.

A ja czekam, aż ktoś to głośno powie...

Płonna nadzieja.


Brak komentarzy: