poniedziałek, 2 września 2013

kto z kim przestaje?

We wrześniu będą marsze protestacyjne ZZ "Solidarność". Może to dobrze, a może źle, nie o to mi teraz chodzi. Chodzi o to, że chodzić chcą z Solidarnością wszyscy, którzy nie są aktualnie przy władzy. Albo raczej - nie dzierżą jej w pełni. Czyli: chce PiS. Chce SLD. Solidarna Polska i Ruch Palikota też. Tyle, że chcą mieć wyłączność do dreptania wespół w zespół. I zrobiło się trochę tak,  jak na rodzinnym obiedzie u babci, gdy wujek Stach nie życzy sobie siedzieć obok stryja Stefana, a ciotka Klotka obok stryjenki Kazi. A na dodatek wszyscy są skłóceni o spadek po dziadku.
I wygląda na to, że Solidarność pomaszeruje sama, a partie zorganizują sobie oddzielne podchody... sorry - pochody miało być.

A co na to Rząd i cała PO? - pójdą pewnie sobie "haratnąć w gałę", bo na marsz przeciwko sobie raczej nie mogą.
Oj, jak mi ich żal... Są w sytuacji nauczyciela, który też uważa, że szkoła jest do d... i chętnie by się podpisał pod protestem uczniów, ale mu nie uchodzi.

Brak komentarzy: