wtorek, 23 lipca 2013

Porodowy kac

Czy w fakcie, że księżna Kate, czy jak jej tam jest, urodziła, to doprawdy nius na skalę światową ma być??? To już nic ważniejszego się nie wydarzyło? Wydaje mi się, że dzieci rodzą się wszędzie, w każdej sekundzie, ale nikt nie dostaje z tego powodu czkawki!
Ha! Trudno, trzeba przeczekać, aż mediom przejdzie ten porodowy kac. Jeszcze bardziej mnie dziwi widok tych wszystkich ludzi, którzy wystrojeni, niczym stróże na Boże Ciało, tkwili od tylu dni w ekstatycznym niemalże oczekiwaniu na przyjście na świat książęcego potomka. Ciekawe, czy czekając na własne dzieci, też się tak zachowywali?

A dzień, chłodny wielce,  ledwie się zaczął. Jakoś tak wychodzi, że im większe ocieplenie klimatu, tym chłodniejsze noce i poranki. Widocznie tak ma być i już!  Sweterek mam, więc spoko!




Brak komentarzy: