wtorek, 23 lipca 2013

Porodowy kac

Czy w fakcie, że księżna Kate, czy jak jej tam jest, urodziła, to doprawdy nius na skalę światową ma być??? To już nic ważniejszego się nie wydarzyło? Wydaje mi się, że dzieci rodzą się wszędzie, w każdej sekundzie, ale nikt nie dostaje z tego powodu czkawki!
Ha! Trudno, trzeba przeczekać, aż mediom przejdzie ten porodowy kac. Jeszcze bardziej mnie dziwi widok tych wszystkich ludzi, którzy wystrojeni, niczym stróże na Boże Ciało, tkwili od tylu dni w ekstatycznym niemalże oczekiwaniu na przyjście na świat książęcego potomka. Ciekawe, czy czekając na własne dzieci, też się tak zachowywali?

A dzień, chłodny wielce,  ledwie się zaczął. Jakoś tak wychodzi, że im większe ocieplenie klimatu, tym chłodniejsze noce i poranki. Widocznie tak ma być i już!  Sweterek mam, więc spoko!




środa, 3 lipca 2013

Polowanie na muchy



Pająki, co prawda – nie wszystkie, ale większość z nich - ma kądziołki. I zastawia sieci. Na muchy. Muchy, stworzonka boże, chociaż oczy mają stereoskopowe, to jakoś tych sieci nie widzą i co rusz, to któraś wpadnie. I przepadnie, bez wieści. Bo pająk, jak już złowi, to zje. Do ostatniego, muszego okruszka. Głupie te muszki, oj, głupie! Tak dać się złapać w sieć…

Pająki też różnie na tych pułapkach wychodzą, zależnie od płci zresztą. Może się zdarzyć, że to pajęczyca zastawia sieć. Panie pająkowe są wielkie, w porównaniu zwłaszcza. I jak się taki samiec trafi, to chętnie wykorzystają okazję! Przy czym, lubią dwa w jednym – i seks i obiad, bo udany seks budzi głód. Znaczy w pajęczycach budzi.  Pająk, jak każdy samiec, napalony jest, a chuć silniejsza jest od strachu. Jedyne, o czym „myśli”, to jak dobrać się do samicy. Cóż… niektórym się udaje… Rzadko, bo rzadko, ale niektórym udaje się nawet przeżyć!  Co jest już ewenementem w pajęczym świecie.

Sieci bywają różne.  Bywa, że pająk poluje na muchy, a trafi się modliszka! I myśliwy zostaje obiadem…eh…

wtorek, 2 lipca 2013

Sens życia?



W całym tym życiu człowieczym

Naprawdę chodzi tylko o to,

By rozum na swoim miejscu mieć,

Albo choć  nie być jedynym idiotą!

poniedziałek, 1 lipca 2013

Na topie

Gdyby to był marzec, a nie lipiec, to pewnie paradowalibyśmy wciąż w zimowych ubraniach. 7 Celsjuszów na termometrze, to raczej nie norma, w każdym razie - w lecie.

Dwa partyjne spotkania. Na Śląsku. gdyby nie te rzucające się w oczy symbole partii, za plecami mówców, to można się byłoby pomylić. Mnie najbardziej podobał się jednak komentarz pewnego politologa, który orzekł, że Ślązacy są tak rozczarowani rządami PO, że o ile ktoś im obieca, że będzie lepiej, to są skłonni zagłosować nawet na PiS, chociaż tak się z nimi Kaczyński brzydko obszedł w swoim czasie.
Obiecanki cacanki wciąż na topie...