wtorek, 25 czerwca 2013

Spowiedź uwiedzionej



trudno o rozwagę,
odwagę
i takie tam…
co to ja ich nie mam
( a może jednak – mam?)
gdy jasno zostało
stwierdzone:
on ci jest agent Tomek!

przystojniak
z nagim torsem
rozwianym kusi włosem
niezdrowe budzi żądze
( nie tylko na pieniądze!)
pachnące
przynosi kwiecie…
teraz mnie rozumiecie?

ja myślę,
co prawda -
po szkodzie…
że miał mnie po to zwodzić
by partii mojej zaszkodzić
i uwiódł mnie -
matkę i żonę
nadzieje moje stracone…

Brak komentarzy: