czwartek, 28 marca 2013

Dobre imię?

"Premier Tusk będzie walczył o dobre imię polskiego mięsa" - usłyszałam wczoraj w Wiadomościach.
Znaczy - wołowiny z koniny?
A może znaczy - wędliny ze śmierdzących, mięsnych zwrotów?
Albo może - szynki produkowanej z wody?

To ja jeszcze zachęcam Premiera do walki o dobre imię sera żółtego z jajek w proszku i dużej ilości "E". I o dobre imię masła o zawartości masła 60%.

Naprawdę warto walczyć! O dobre imię polskiej żywności. Ciekawe, dlaczego coraz więcej krajów jej nie chce?


Brak komentarzy: