czwartek, 7 lutego 2013

Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.



Poseł Godson. Czarnoskóry obywatel Polski. 
Obywatel Godson powiedział, że homoseksualiści, transseksualiści i inni, im podobni, to nie są jednak normalni, zwyczajni ludzie. Normalni są hetero i zawierają związki małżeńskie. A pozostali w mniejszym, czy większym stopniu są odchyleni od normy. Może nie dosłownie tak to sformułował, ale na to samo wyszło. I to odchylenie uzasadnia inne, mniej równe traktowanie.
I ja tak sobie teraz myślę, że kto, jak kto, ale właśnie poseł Godson powinien stanąć w obronie tych wszystkich, normalnych inaczej. Bo mnie się wydaje, że poseł Godson też jest normalny inaczej, wszak ciemnoskórzy obywatele w naszym kraju nadwiślańskim normą z pewnością nie są! Co wcale nie znaczy, że powinniśmy ich traktować gorzej, spychając na margines społeczny i odbierając prawa przysługujące pozostałym, czyli bladym twarzom. A, jak sądzę, poseł Godson nie raz i nie dwa zetknął się z ostracyzmem i wytykaniem palcami, że o jawnej agresji nie wspomnę. I powinien lepiej wczuć się w sytuację osób uwięzionych w obcym ciele. Bo to nie ich wina, że mają ciało innej płci, niż mózg. Podobnie, nie jest winą posła Godzona, że ma ciało ciemniejsze, niż większość Polaków. Taki się urodził. Większość ludzi ma także dwie nogi i dwie ręce, ale są tacy, którzy mają po jednej, albo nawet wcale. Statystycznie obywatel być może więc ma 1,5 nogi. Czy, w takim razie, dwunożni są odchyleni od normy?
 
Swoją drogą, to mnie denerwują manifestacje w rodzaju „parada miłości”. Całkiem tak samo, jak parady PiS-u, parady wojskowe, itp. Wychodzę jednak z założenia, że nikt mnie nie zmusza do udziału w nich, ani do oglądania ich w mediach. Wszelkie manifestacje, nawet manifestacje uczuć, są z gruntu podszyte fałszem. 

I tu przypomniał mi się mój stary wiersz, w klimacie manifestacji:

Manifestacje

Uczuć ostentacyjność
zawsze mnie niepokoi.
Prawdziwe namiętności
nie potrzebują afisza.
One, zwyczajnie - są.
Nie lubią publiczności,
nie oczekują poklasku,
ani pierwszego miejsca
na liście przebojów.
Żywią się ciszą i dotykiem.
Spokojnie bytują sobie
na maleńkim skrawku
naszej podświadomości.

Brak komentarzy: